Witam,
mam taki problem. 1986 roku moi dziadkowie wykupili mi w PZU polise na
zycie
na sume ubezpieczenia 50 tys zl.
Po 18 latach systematycznego wplacania na ta polise nie malych pieniedzy
przez moich dziadkow, chcialem skorzystac z mozliwosci wyplacenia
pienidzy.
I tu zaczely sie schody:
pani w PZU powiedziala ze po przekalkulowaniu polisy przysluguje mi do
wyplaty 350 zl. (trzysta piecdziesiat zl.)
Przede wszystkim poczytaj sobie OWU tzn. ogólne warunki ubezpieczenia (taki
regulamin tej polisy).
Suma Ubezpieczenia to kwota która należy się komuś ( tzw.uposażonemu) w
przypadku twojej śmierci.
Gdybyś umarł to PZU z pewnością wypłaciłoby te pieniądze. Ponieważ jednak
żyjesz to ci się one nie należą. Proste?. Przedmiotem ubezpieczenia było i
jest twoje życie.
W 1988 r nie było tak jak dziś polis z funduszem inwestycyjnym niestety, a
agenci obiecywali naiwnym bajki.
PZU może wypłacić tyle ile zagwarantowało w umowie ubezp. w przypadku
rezygnacji z polisy.
Najlepsze co mogę doradzić to opłacać dalej tę polisę o ile nie jest zbyt
wysoka składka, indeksować ją co roku no i ew. spróbować coś w niej zmienić
jak się da: np podnieść sume ubezpieczenia do max. wys. bez zwiększania
składki oczywiście!
Zaoszczędzone pięniądze ulokować w IKE, polisie z funduszem ale z min. sumą
ubezp. lub w TFI.
Pozdrawiam
Roman